Bawiąc się na podłodze, wciąż próbuje wstawać i upada zdziwiona, że nie może tego zrobić. Jest za mała, aby pojąć, że z jednej nóżki został jej tylko obandażowany jeszcze kikut. Za mała na wspomnienia tej chwili, kiedy pijany w sztok Krzysztof M. zdmuchnął ją z chodnika pod domem w Puławach, szarżując autem, a potem uciekł z miejsca tragedii. <więcej>

Rozlicz PIT online

 

 

  

  

  

  

  

  

  

  

  

  

  

 

Podaruj swój 1% podatku - KRS 0000559099