Podnośnik naszym ratunkiem - proszę o pomoc!

  

imusluna

Pragnę z całego serca podziękować wszystkim ludziom dobrej woli za wklad, angażowanie się i fundusze w zbiórkę na podnośnik sufitowy LUNA dla Immanuela Sobczyka.

Dzięki Wam Imcio będzie miał wygodniejsze życie, rehabilitację, pionizowanie i luksus zabawy swojego wiotkiego, bezwładnego ciałka.

 


cel: podnośnik sufitowy Luna
diagnoza: wrododzone wodogłowie i niedowład czterokończynowy, padaczka
województwo: podlaskie, Augustów
organizator: Elżbieta Meller

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Po Prostu Pomagam


SZANOWNI PAŃSTWO Pozwalam sobie przedstawić Państwu historię moją i mojego wnuka, jednocześnie prosząc o pomoc i wsparcie w zakupie podnośnika dla jego wiotkiego ciałka.
Jestem babcią i prawną rodziną zastępczą dla mojego wnuka, Immanuelka. Już od 20-go tygodnia ciąży było wiadome, że dziecko, które ma urodzić moja córka, będzie dzieckiem o głębokim upośledzeniu. Lekarze rokowali, że może urodzić się martwe, że nie będzie miało zdolności do samodzielnego oddychania, jeśli już nawet, to wodogłowie, które stwierdzono, spowoduje ślepotę, brak całkowitych reakcji na bodźce zewnętrzne. Zachęcano do przeprowadzenia aborcji. Pomimo to, córka zdecydowała się urodzić i samotnie wychowywać to dziecko, głęboko wierząc, że to nie człowiek ma prawo do decydowania o życiu i śmierci.
Mały urodził się żywy, samodzielnie oddychający, z olbrzymim wodogłowiem, niewidzącymi oczkami, bez głosu, z padaczką, z niedowładem czterokończynowym. Lekarze nie dawali szans na przeżycie miesiąca, miał 1 cm mózgu. Córka dzielnie zaczęła troszczyć się o Immusia. Od razu, po porodzie, miał wstawioną zastawkę oponowo otrzewnową do główki odprowadzającą wodę. Reanimacje, szpitale co miesiąc, powtarzające się ataki padaczki, a dziecko żyło i walczyło o życie. Trud nieustannej opieki, niepewność i stres, oraz brak akceptacji środowiska, spowodował, że córka nie wytrzymała, odeszła pozostawiając mi synka. Zniknęła.

 
imus
imus2imus7

 


 
Zrezygnowałam z pracy. Sama, jako osoba niepełnosprawna, otrzymuję emeryturę w wysokości 670 zł, a jako spokrewniona rodzina zastępcza - babcia, dostałam na Immanuelka 700 zł + 200 zł dlatego, że jest bardzo chorym dzieckiem. W obliczu kosztów utrzymania takiego dziecka, lekarstw, rehabilitacji, częstych prywatnych wizyt lekarskich, podstawowych środków higieny dziecka, to kropla w morzu potrzeb.
Immanuel ma teraz 6 lat--w lipcu- skończył . Rozwija się wspaniale, we wrześniu 2014r Pan Jezus sprawił cud bo Immuś odzyskał wzrok, widzi i rozróżnia kolory, osoby, stał się kontaktowy. Liczne badania lekarskie potwierdziły, że wzrok Immusia rozwija się, a jego siatkówka, jest jedynie nieznacznie różna od siatkówki zdrowego dziecka, co jest dla specjalistów rzeczą niewytłumaczalną.
Intensywna rehabilitacja, logopeda, psycholog te wszystkie zajęcia sprawiły, że Immi podnosi już sam główkę, przewraca się na boczki, brzuszek, sprawnie. Posługując się rękoma i nogami, bawi się zabawkami , zaczyna gugać - po swojemu, wydawać dźwięki i w ten sposób komunikować się i demonstrować swoje stany emocjonalne jest kontaktowy z otoczeniem. Każdy dzień jest cudem - żywym działaniem Boga w życiu Immanuelka. Wychowując go, dziękuję Bogu za to dzieciątko, które ma taką wolę życia.
Dzięki intensywnej rehabilitacji, coraz większych nakładów na wyjazdowe turnusy. które sa bardzo kosztowne, intensywnej rehabilitacji i to jest moim marzeniem aby Immuś zaczął wstawać na nóżki i jadł sam jak inne dzieci, bo teraz jest żywiony przez gastrostomię- pega, rurką do żołądka przez strzykawkę preparatami Nutrini i zmiksowaną zupką. Wszystko to wiąże się z nakładami finansowymi wielokrotnie przekraczającymi moje możliwości.
Stąd mój list do Państwa i prośba o okazanie wielkoduszności i wsparcie finansowe moich wysiłków o zapewnienie rozwoju Immanuelka.
Będę wdzięczna za każdy dar, gdyż okazane przez Państwa serce, jest dowodem, że los mojego wnuka nie jest Państwu obojętny.
Łącząc wyrazy szacunku,
Elżbieta Meller

DOBRO POWRACA!

Darowiznę na rzecz Imusia można również przekazać przelewem tradycyjnym:
Fundacja Po Prostu Pomagam
numer konta 42 1750 0012 0000 0000 3696 9636
z dopiskiem:  Immanuel Sobczyk darowizna

Darowizny zagraniczne: IBAN: PL 42 1750 0012 0000 0000 3696 9636 BIC: RCBWPLPW



 

Podsumowanie

Zebrano

17,101 zł

Potrzeba

17,000 zł
101%
Ilość Darczyńców: 232
Do końca pozostało: 2019-06-11 00:00:00
Zbiórka zakończona

Termometr

Podnośnik naszym ratunkiem - proszę o pomoc!

Zbiórka zakończona

Ostatnio pomogli

Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Monika Gryka
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Agata Gontarz-Pacek
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anna Grochowska
Konrad Wiejak
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Piotr Wroński
Łukasz Kowalczyk
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Anonimowo
Iwona Wieżel
Anonimowo

Wesprzyj Podopiecznych