Razem zebraliśmy już 141.560 zł ! 

Dzięki Państwa dobroczynności Potrzebujący zrealizowali już wiele celów. Dziękujemy i zachęcamy do dalszego wspierania!

 

Fundacja poleca [wszystkie cele]

 

  Prosimy Was o pomoc w pozyskaniu środków niezbędnych do rehabilitacji naszej kruszynki - 7 miesięcznej Oli, która, przez swoją chorobę, jest na etapie rozwoju 2 miesięcznego dziecka. Nasza Córka większość swojego krótkiego jeszcze życia spędziła w szpitalach, przechodząc min. operację serca. Tylko szybka, profesjonalna i stała rehabilitacja może pomóc nam nadrobić stracony czas i dać dobry start na przyszłość naszej Kruszynce. Celem zbiórki jest zapewnienie Oli ROCZNEJ REHABILITACJI obejmującej 2 wizyty rehabilitanta oraz 1 wizytę u neurologopedy tygodniowo.

 


kategoria: zdrowie
województwo: lubelskie

 
Aleksandra to 7 miesięczna dziewczynka z zespołem Downa oraz obniżonym napięciem mięśni i wadze 4 kg. Jej wada serca oraz duża jego niewydolność spowodowała, że ma niskie przyrosty masy ciała i nie rozwija się jak inne dzieci, nawet te z zespołem Downa. Ola nie potrafi unosić głowy, nie przewraca się na boki, nie wyciąga rączek do zabawki oraz nie potrafi nawet właściwie pić z butelki.
Oleńka przyszła na świat 31 marca 2016 r. siłami natury. Przeprowadzone podczas ciąży badania nie zapowiadały żadnych problemów. Po urodzeniu u Oli zdiagnozowano wadę serca, tj. całkowity kanał przedsionkowo-komorowy. Późniejsza diagnoza - zespół Downa - zabrzmiały jak wyrok. Pomimo tego, że ciąża należała do grupy zagrożonych a jej początki były trudne, nie spodziewaliśmy się tego co miało nas spotkać.
Ola spędziła w szpitalach prawie 4 miesiące a 6. września przeszła udaną operację serca w Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu. Za nami trudny okres walki o życie naszego Skarbu . Teraz zaczynamy walkę o Jej zdrowie i wierzymy, że z każdym dniem będzie już coraz lepiej. Oleńka jest pod stałą opieką wielu specjalistów (kardiologa, neurologa, endokrynologa, neonatologa, neurologopedy, logopedy, audiologa, okulisty, ortodonty, poradni preluksacyjnej), ale niestety, ze względu na częste pobyty w szpitalu oraz naglący nas czas, zmuszeni jesteśmy do korzystania z usług odpłatnych. Mimo również udanej operacji serduszka nasza córeczka ma zaburzenia rytmu serca co wiąże się z przyjmowaniem leków na stałe.
Stała rehabilitacja Oli, w chwili kiedy jest Ona najbardziej plastyczna, stwarza duże szanse na to, że w przyszłości będzie w miarę samodzielna pomimo, że jest odmienna genetycznie. Bardzo często słyszymy „Czym skorupka za młodu nasiąknie (...)”, dlatego w pierwszej kolejności musimy skupić się na poprawie napięcia mięśni, które pozwoli Oli na osiągnięcie kolejnych milowych kroków w rozwoju. Wymaga to jednak szybko rozpoczętej, stałej i systematycznej rehabilitacji.
Oleńka to pogodny promyk nadziei, rozdaje uśmiech wszystkim tym, którzy się do niej zbliżają. Skupia wnikliwie swoją uwagę, gdy się do Niej zbliżamy i zabawiamy Ją. Jej głębokie spojrzenie w nasze oczy jest czymś niezwykłym, odbieranym tak, jakby próbowała nam coś powiedzieć.
Życie pisze każdemu z nas różne scenariusze. Nasze rodzicielstwo uczy nas ogromnej cierpliwości i pokory.
Pomimo tego, że świat w trudnych chwilach wydaje się szary i straszny, to dzięki ludziom dobrej woli, staje się ciepły  a problemy już nie wydają się tak ogromne.
Będziemy wdzięczni za okazaną pomoc i udostępnienie naszego apelu.
Rodzice Oli

 

Darowiznę na rzecz Oli można również przekazać bezpośrednio na konto Fundacji:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Leczenie Oli

 

Za okazane wsparcie DZIĘKUJEMY!: 
  
Walka o przyszłość Oli
a


Osiemnaścioro bardzo chorych dzieci z całej Polski zmagających się codziennie z NIEWYOBRAŻALNYM bólem przebywać będzie w jednym miejscu przez 10 dni.

Towarzyszyć temu będzie jeden cel i jedno marzenie: ciężka praca i wysiłek ponad siły tylko i aż po to by NIE PODDAĆ się chorobie! Rehabilitacja to dla nich szansa na większą sprawność i lepsze życie. Nierzadko wiąże się ona z morderczym wysiłkiem i bólem, a wszystko dlatego, że pragną po prostu choćby nauczyć się chwytać kubek w ręce! Każde 5 czy 10 zł jest cenne!!


kategoria: zdrowie
województwo: wielkopolskie

Pomóżmy 18 DZIECIAKOM z zespołem Dandy-Walkera oraz szeregiem innych dolegliwości, w tym dziecięcym porażeniem mózgowym, niedowładem kończyn, padaczką lekooporną, często nie mówiącym, nie słyszącym, nie chodzącym i w większości całkowicie zależnym od innych uczestniczyć w zjeździe Edukacyjno- Integracyjnym.
O jaki zjazd chodzi?
W maju Fundacja chorych na zespół Dandy-Walkera „Podaj dalej” organizuje 10-dniowy zjazd, podczas którego z jednej strony od rana do późnego wieczora dzieci uczestniczą w profesjonalnej rehabilitacji, a z drugiej rodzice uczestnicząc w zajęciach uczą się, jak samodzielnie rehabilitować dziecko.
Ale nie tylko.
Dzieci uczestniczące w Zjeździe będą brały udział w zajęciach usprawniających manualnie, rozwijających percepcję wzrokową i słuchową, ułatwiających komunikowanie się, uspołecznienie i innych umiejętności. Nie zapomnimy również o zabawie, wspólnym czytaniu bajek i spacerach morską plażą.
Jest to również czas spotkań dzieci podobnych sobie i rodziców z innymi rodzicami znajdujących się w takiej samej sytuacji.
Pragniemy by również Amelka i Aleks mogli uczestniczyć w zjeździe dlatego prosimy Was o pomoc. Amelka to dziesięcioletnia dziewczynka z zespołem Dandy Walkera, która przeszła operację kardiochirurgiczną w związku z wrodzoną wadą serca.
Z kolei Aleks to trzyletni chłopczyk pochodzący z woj. lubuskiego. Aleks choruje na zespół Dandy Walkera, na epilepsję, zeza rozbieżnego z wadą wzroku, niedoczynność tarczycy oraz ma wadę serca. Aleks nie mówi i ma opóźniony rozwój psychoruchowy.

Darowiznę na rzecz Fundacji chorych na zespół Dandy - Walkera można również przekazać na konto:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem:  Darowizna Dandy Walker
Wołamy o pomoc! - nie pozwólmy im cierpieć
a
 

  Zaczęło się od wymiotów, potykania się o własne nogi i omdleń.. Później było już tylko gorzej. Diagnoza -  złośliwy guz mózgu IV stopnia.. 3-letni Kubuś z powodu swojego stanu zdrowia wymaga stałego leczenia i rehabilitacji i pilnie potrzebuje wsparcia materialnego. Wierzymy że wygra tą straszną walkę i będzie się cieszył dzieciństwem, że będzie mógł normalnie żyć.

 


kategoria: zdrowie
województwo: świętokrzyskie

 

Kubuś Stęplewski ma 3 latka i walczy z nowotworem IV stopnia Medulloblastoma. Kubuś pochodzi z miejscowości Krężołek w powiecie kieleckim. W lutym 2016 roku, miesiąc po wyjeździe taty za granicę, Kubuś zaczął wymiotować, potykać się, a objawy te zaczęły pojawiać się coraz częściej. Niestety po upływie kilkunastu dni stały się one codziennością.  Po wizycie u kilku lekarzy i odesłaniu do domu mama Kubusia w dalszym ciągu nie znała przyczyn coraz to gorszego samopoczucie synka. Postanowiła wybrać się do Kielc do znanego doktora Zdzisława Domagały. W marcu 2015 r. zrobiono Kubusiowi tomograf głowy.
Diagnoza była szokiem dla całej rodziny - złośliwy guz mózgu IV stopnia Medulloblastoma. W dniu 17 marca 2015 r. przewieziono Kubusia do Centrum Matki Polki w Łodzi, gdzie przeszedł pierwszą operację usunięcia guza. Operacja trwała, aż 7 godzin... Niestety po dziesięciu dniach pojawiło się wodogłowie i komplikacje.. Kubuś przeszedł kolejną ciężką operację wstawienia zastawki komorowo-otrzewnej, ponieważ wylewał się płyn rdzeniowo – mózgowy. Obecnie Kubuś jest w trakcie chemioterapii pod opieką Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr.4 im Marii Konopnickiej Oddział VII Onkologii, Hematologii Dziecięcej w Łodzi. Po wielu cyklach chemioterapii Kubuś przeszedł radioterapię i ostatni rezonans nie wykrył komórek rakowych. 
Do czerwca 2017 r. Kubuś musi jeździć do Szpitala w Łodzi na przyjmowanie chemioterapii podtrzymującej oraz kontrolę wyników. Koszty związane z dojazdami i rehabilitacją przekraczają możliwości finansowe rodziny, która na dzień dzisiejszy znajduje się w bardzo ciężkiej kondycji. Kubuś z powodu swojego stanu zdrowia wymaga stałego leczenia i rehabilitacji i bardzo potrzebuje wsparcia materialnego. Kubuś wymaga stałej codziennej opieki, dlatego też jego mama, od momentu w którym dowiedziała się o jego chorobie porzuciła pracę. Podobnie musiał postąpić jego tata, który dotychczas pracował za granicą i który musiał wrócić z Belgii by ratować synka. 
Kubuś i jego rodzice przebyli już bardzo długa drogę i w dalszym ciągu  prowadzą i będą prowadzić walkę o jego życie i zdrowie. Kubuś wymaga stałego leczenia i rehabilitacji i bardzo potrzebuje wsparcia materialnego. Wierzymy że wygra tą straszną walkę i będzie się cieszył dzieciństwem, że będzie mógł normalnie żyć...
Z całego serca prosimy o przekazywanie darowizn i pomoc dla Kubusia i jego rodziców.

 

Darowiznę na rzecz Kubusia można również przekazać bezpośrednio na konto Fundacji:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920

z dopiskiem: Darowizna Stęplewski Kuba
Pomóż mi pokonać raka
a


Jedynie kosztowna i stała rehabilitacja jest w stanie pomóc naszemu Promyczkowi. Zgromadzone środki zostaną przeznaczone na sfinansowanie dwóch dwutygodniowych turnusów rehabilitacyjnych dla Zuzi. Dlatego prosimy o jej wsparcie. 

 


kategoria: zdrowie
województwo: lubelskie

 
Zuzia, nasz mały promyczek, ma 7 miesięcy. Zuzia urodziła się z wrodzonym prawostronnym kręczem szyjnym, zaburzeniem rozwoju łuku tylnego kręgu C1, zaburzeniami psychoruchowym, napadami bezdechu, asymetrią napięcia mięśniowego, refluksem patologicznym. 
W wieku 6 miesięcy zdiagnozowano u Zuzi również padaczkę. Zuzia ma napady zgięciowe oraz drgawki. Zuzia rozwija się prawidłowo ale leki przeciwpadaczkowe działają w ten sposób, że dziecko jest mniej ruchliwe i wiotkie, a jedyne co może temu zapobiec to profesjonalna i systematyczna rehabilitacja.
Nasz Promyczek większość swojego krótkiego życia już spędził w szpitalach. Na ile to możliwe chcemy zapewnić Zuzi jak najwięcej samodzielności. Mamy świadomość, że to dopiero początek długiej walki o poprawę stanu jej zdrowia. Jednak aby to osiągnąć potrzebna jest kosztowna i intensywna rehabilitacja, która jest efektywna jedynie wtedy gdy jest systematyczna. Wierzymy i walczymy o to by jej pomóc ale potrzebujemy Waszego wsparcia i pomocy.
Zuzia mimo chorób jest bardzo uśmiechniętą dziewczynką. 
Prosimy ludzi wrażliwych o pięknych czułych sercach o pomoc w sfinansowaniu dwóch dwutygodniowych turnusów rehabilitacyjnych dla Zuzi.
Rodzice Zuzi Mariola i Wojciech
Serdecznie dziękujemy!
Darowiznę na rzecz Zuzi można również przekazać bezpośrednio na konto Fundacji:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Rehabilitacja Zuzi
Pomóż mi wygrać z chorobą
a

   Każdy z nas ma jakieś marzenia. My marzymy o specjalistycznym wózku rehabilitacyjnym dla naszej córki Adrianny. Wózku, który będzie dopasowany do wieku, rozmiarów i indywidualnych potrzeb Ady ale też pomoże nam stymulować jej rozwój i zapewnić równie ważne chwile relaksu. Praca i odpoczynek są bardzo ważne w życiu każdego człowieka - nikt nie wie tego lepiej od Ady, która przez całe swoje życie codziennie walczy o jak największą sprawność. Bez odpowiedniego, lekkiego wózka ta walka jest znacznie utrudniona.


kategoria: zdrowie
województwo: pomorskie

Adrianna cierpi na schorzenie neurologiczne o podstawie genetycznej o nazwie zespół Retta i wymaga stałej, całodobowej opieki. Ada nie chodzi samodzielnie, nie mówi, nie używa rąk i ma trudności z wykonywaniem celowych ruchów.
Zespół Retta niesie też ze sobą szereg innych dolegliwości takich jak zaburzenia oddychania, problemy gastryczne, skolioza oraz zaburzenia pracy serca. Trudności z jedzeniem a co za tym idzie bardzo niska masa ciała zmusiła nas do podjęcia decyzji założenia PEG-a – sondy, która umożliwia karmienie poprzez powłoki brzuszne wprost do żołądka.
Choroba ta ma niestety charakter postępujący, szczególnie w zakresie sprawności ruchowej dlatego tak ważne dla nas jest zebranie funduszy na nowy wózek rehabilitacyjny. Ten który posiadamy jest już za mały i bardzo ciężki, trudno nim podjechać na krawężniki, bardzo ciężko włożyć go do bagażnika ponieważ nie składa się odpowiednio.
Ada musi też odbywać cykliczne wizyty u lekarzy specjalistów a to dalekie, ponad 70-cio kilometrowe podróże, które bez wózka oznaczają dla nas noszenie Ady na rękach a na to zaczyna nam brakować sił.
Adrianka jest z natury pogodną, uśmiechniętą panienką. Uwielbia kąpiele w wodzie, swoją huśtawkę, lubi oglądać teleturnieje, wiadomości i prognozy pogody w telewizji. Bardzo chętnie korzysta też ze spacerów podczas których obserwuje otoczenie i ludzi, z którymi bardzo lubi przebywać. Lekki, skrętny wózek jest dla niej niezbędnym sprzętem pierwszej potrzeby, bez którego nie byłaby w stanie normalnie funkcjonować.
Wózek jest naszym małym marzeniem, którego jednak nie jesteśmy w stanie sami sfinansować dlatego bardzo prosimy Państwa o wsparcie i będziemy za nie wdzięczni z całego serca.

Darowiznę na rzecz Ady można również przekazać bezpośrednio na konto Fundacji:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Darowizna dla Ady

Facebook Ady

Wózek inwalidzki moim marzeniem
a

 

Kubunio urodził się z wadą serca, jest po dwóch skomplikowanych zabiegach operacyjnych walczących o jego życie, dodatkowo ma wiotkość mięśni i zespół Downa. Kubuś mimo, iż ma dwa latka nie chodzi, nie mówi, nie je sam. Z całego serca pragniemy mu pomóc. Kubuś potrzebuje systematycznej rehabilitacji, by w przyszłości mógł być bardziej samodzielny.

 


kategoria: zdrowie
województwo: lubelskie

 
Nasz synek przyszedł na świat w 36 tygodniu ciąży, 18 lipca 2014 r. W ciąży nic nie wskazywało na to, że będzie coś nie tak choć były tylko podejrzenia ze względu na podwyższone NT. Byłam kierowana na badania prenatalne i genetczne, na które się nie zgodziłam, bo nie chciałam nic wcześniej wiedzieć, nie dopuszczałam myśli że moje dziecko urodzi się chore. Lekarz genetyk powiedział mi, że jak boje się odpowiedzialności to można osunąć. Informacja ta jeszcze bardziej mnie zniechęciła do robienia jakichkolwiek badań. Przecież to jest życie, które nas zaskakuje i stawia przed rożnymi wyzwaniami.
Po porodzie dowiedzieliśmy się, że Kubuś ma zespół Downa. Informacja ta była dla nas ogromnym szokiem, ale dopiero kolejna wiadomość wzbudziła w Nas przerażenie. Lekarze stwierdzili, iż Kubunio ma wrodzoną wadę serca pod postacią zespołu Fallota inaczej ubytek przegrody przedsionkowo – komorowej i międzyprzedsionkowej. Zamarliśmy.
Odrazu po urodzeniu Kubunio został podłączony do aparatury podtrzymującej życie. Nie mogliśmy się z nim nawet przywitać czy go ucałować. Jego stan był bardzo ciężki. Musiał przejść skomplikowaną operację ratującą mu życie. Pierwszą operację miał w dziesiątej dobie po urodzeniu, druga kiedy miał niecały roczek. Przeszedł również cewnikowanie serca. Ból był przeogromny, strasznie cierpiał. Przez operację ma teraz zniekształconą klatkę piersiową.
Wcześniactwo Kubunia i wada jego serduszka spowodowała opóźnienie rozwoju. Mimo, iż ma dwa latka to nie chodzi, nie mówi, ani nie je samodzielnie. Kubunio ma również obniżoną odporność. Bardzo często łapie infekcje. Ostatnio nie mogliśmy poradzić sobie z pojawiającą się dość często biegunką. Teraz Kubunio cierpi z powodu zapalenia ucha, które pojawia mu się niemal przy każdym osłabieniu.
Za nami trudny okres walki o przetrwanie naszego synka. Pragniemy dać mu co najlepsze. Pragniemy by mógł być bardziej samodzielny. Aby było to możliwe konieczna jest kosztowna rehabilitacja. Obecnie Kubunio jest pod stałą opieką wielu specjalistów np kardiolga, neurologa, endokrynologa, logopedy. Konsultacje, wizyty w szpitalu, rehabilitacja to wszystko kosztuje. Dlatego potrzebujemy Waszej pomocy!

 

Nasz Skarbek to nasza najukochańsza pociecha. Mimo trudnych przeżyć i męki jaką doznał pragniemy by nadal był tak radosnym, uśmiechniętym, wesołym, wdzięcznym chłopcem. Kubunio bezgranicznie nas kocha tak jak my jego.
Bardzo prosimy o wsparcie! Będziemy wdzięczni za okazaną pomoc i udostępnianie naszego apelu.
RODZICE Kubunia
Darowiznę na rzecz Kubunia można również przekazać bezpośrednio na konto Fundacji:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Darowizna Wysokiński Kuba

 

Zastrzyk zdrowia
a

Dobroczynne Organizacje Pożytku Publicznego

Rozpoczęte


Jedynie kosztowna i stała rehabilitacja jest w stanie pomóc naszemu Promyczkowi. Zgromadzone środki zostaną przeznaczone na sfinansowanie dwóch dwutygodniowych turnusów rehabilitacyjnych dla Zuzi. Dlatego prosimy o jej wsparcie. 

 


kategoria: zdrowie
województwo: lubelskie

 
Zuzia, nasz mały promyczek, ma 7 miesięcy. Zuzia urodziła się z wrodzonym prawostronnym kręczem szyjnym, zaburzeniem rozwoju łuku tylnego kręgu C1, zaburzeniami psychoruchowym, napadami bezdechu, asymetrią napięcia mięśniowego, refluksem patologicznym. 
W wieku 6 miesięcy zdiagnozowano u Zuzi również padaczkę. Zuzia ma napady zgięciowe oraz drgawki. Zuzia rozwija się prawidłowo ale leki przeciwpadaczkowe działają w ten sposób, że dziecko jest mniej ruchliwe i wiotkie, a jedyne co może temu zapobiec to profesjonalna i systematyczna rehabilitacja.
Nasz Promyczek większość swojego krótkiego życia już spędził w szpitalach. Na ile to możliwe chcemy zapewnić Zuzi jak najwięcej samodzielności. Mamy świadomość, że to dopiero początek długiej walki o poprawę stanu jej zdrowia. Jednak aby to osiągnąć potrzebna jest kosztowna i intensywna rehabilitacja, która jest efektywna jedynie wtedy gdy jest systematyczna. Wierzymy i walczymy o to by jej pomóc ale potrzebujemy Waszego wsparcia i pomocy.
Zuzia mimo chorób jest bardzo uśmiechniętą dziewczynką. 
Prosimy ludzi wrażliwych o pięknych czułych sercach o pomoc w sfinansowaniu dwóch dwutygodniowych turnusów rehabilitacyjnych dla Zuzi.
Rodzice Zuzi Mariola i Wojciech
Serdecznie dziękujemy!
Darowiznę na rzecz Zuzi można również przekazać bezpośrednio na konto Fundacji:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Rehabilitacja Zuzi
Pomóż mi wygrać z chorobą
Zebrano 620 zł
Cel 10,000 zł
7%

 

Łukasz to waleczny chłopiec, który od urodzenia zmaga się z wieloma ciężkimi chorobami. Przeszedł w sowim życiu wiele, w tym poważną operację mózgu ratującą mu życie. Codzienna walka o jego zdrowie i jak największą samodzielność jest nie tylko wyczerpująca ale i bardzo kosztowna. Dlatego prosimy o Waszą pomoc w walce o zapewnienie Łukaszowi lepszego jutra. 

 


kategoria: zdrowie
województwo: warmińsko-mazurskie

 

Łukasz urodził się 1 lutego 2007 roku, i właśnie skończył 10 lat. W 8 miesiącu życia stwierdzono u niego napięcie mięśniowe, kręcz szyi, problemy z koordynacją ruchu i równowagą. Od tamtej pory pozostawał pod opieką specjalistów.
Z czasem wychodziły inne choroby, koślawość kolan i stóp, krótsza nóżka, lordoza, zez zbieżny, skośny, niedowzroczność i ADHD(mieszane).
W grudniu 2014 r pojawiły się bóle głowy, które z dnia na dzień były coraz częstsze i silniejsze, Łukasz większość czasu przesypiał, nie chciał jeść. Po kilku wizytach u lekarza rodzinnego i pogotowiu,1 stycznia 2015 został odwieziony w stanie ciężkim karetką do szpitala oddalonego o 90 km, gdzie zaczęła się walka z czasem o życie Łukasza. 
Po wykonaniu tomografii lekarz stwierdził u syna wzmożone ciśnienie wewnątrz czaszkowe, obrzęk mózgu, wodogłowie( jedna z wad w Zespole Dandy-Walkera), i został w trybie pilnym zakwalifikowany do operacji wszczepienia zastawki komorowo-otrzewnej, bez której Łukasz już by nie żył. 
Dalsze wnikliwe badania potwierdziły u syna Zespół Dandy-Walkera. Na codzień choroba objawia się brakiem koordynacji, równowagi, ogólnym upośledzeniem rozwoju fizycznego (np; problem z poruszaniem się po schodach, z zapinaniem guzików, zamków, zawiązywanie sznurówek, z pisaniem, malowaniem, itd), częste bóle głowy, wymioty, senność( potrafi spać do 24 godzin), problemy z wzrokiem, problemy z zachowaniem, z klimatyzacją w społeczeństwie, z funkcjonowaniem w grupie. 

Łukasz wymaga stałych kontroli u wielu specjalistów i ciągłych badań. Roczny koszt samej rehabilitacji to ok 3000 zł. Łukasz 3 razy w tygodniu ma rehabilitacje w szkole, dzięki czemu koszta rehabilitacji się zmniejszają, gdyby nie to to koszt zwiększył by się do ok. 6000zł, plus dojazdy do specjalistów, nie rzadko wizyty są prywatne, bo czas oczekiwania w kolejkach zmusza nas do tego,badania , wyniki, leki, przedmioty ortopedyczne itd. 
Dzięki lekom i codziennej rehabilitacji Łukasz prowadzi w miarę normalne życie... W miarę... Przez chorobę nie może się bawić jak większość dzieci, nie może uprawiać wielu dyscyplin sportowych (marzył o zapasach, siłowni), niestety jest to wykluczone... Do szkoły chodzi indywidualnie, dłuższe przebywanie w grupie, kończy się silnym bólem głowy, wymiotami i bardzo złym samopoczuciem... Pomimo wszystko Łukasz jest bardzo pogodnym, ciepłym i mądrym dzieckiem...
Te wszystkie kontrole,badania,rehabilitacje, leki, poważnie obciążają finanse naszej rodziny. Dlatego zwracam się z ogromną prośbą o wsparcie nas w walce o lepsze jutro dla Łukaszka.

 

Darowiznę na rzecz Łukasza można również przekazać bezpośrednio na konto Fundacji:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Darowizna Ciężka walka Łukasz
Ciężka walka o zdrowie i samodzielność
Zebrano 200 zł
Cel 5,000 zł
4%

 

Filipek po urodzeniu doznał udaru mózgu ... Zdiagnozowano u niego również mózgowe porażenie dziecięce oraz epilepsję.

Mimo, iż Filipek nie potrafi komunikować nam sowich potrzeb, to potrafi pięknie się uśmiechać... Moment, w którym Filipek uśmiecha się do Nas jest bezcenny..

Dzięki temu wiemy, że on wszystko rozumie i wie że robimy i zrobimy wszystko by mu pomóc...

 


kategoria: zdrowie
województwo: zachodniopomorskie

 

Nasz synek Filipek urodził się o czasie, w 39 tygodniu ciąży. Badania stwierdzały, że jest zdrowym chłopcem o wadze 3640kg, jednak po ciężkim porodzie okazało się, że Filipek przeszedł udar mózgu, co może powodować niepełnosprawność.
Wtedy też zaczęła się walka o jego życie..... Nasz synek został przewieziony do Kliniki SPSK 1 PUM im.Prof.T.Sokolowskiego w Szczecinie. w celu dalszej diagnostyki z powodu nasilających się drgawek i zachowań, które u noworodków mogły świadczyć o tym, iż coś złego dzieje się z jego zdrowiem. Filipek różnił się od innych noworodków. Leżał bez ruchu, nie płakał, ani nie przejawiał jakichkolwiek reakcji na świat. Po licznych badaniach lekarze postawili diagnozę mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe oraz epilepsja.
Teraz kiedy Filipek ma 4 latka nie potrafi samodzielnie siedzieć,chodzić oraz mówić. Jest dzieckiem bardzo kontaktowym gaworzy, śmieje się do nas lecz...lecz nie potrafi nam nic przekazać....

Na tym etapie intensywna rehabilitacja jest jedyną możliwą formą pomocy Filipkowi, ponieważ jego stan zdrowia nie pogarsza się, a rehabilitacja przynosi niesamowite efekty, zmniejszone napięcie mięśniowe,następują odruchy kroczenia,większa stabilizacja głowy.
Prosimy Państwa o pomoc w sfinansowaniu dwutygodniowego turnusu rehabilitacyjnego dla Filipka, którego koszt jest bardzo wysoki, a jednocześnie bardzo niezbędny i skuteczny. W jego trakcie Filipek uczestniczyłby w codziennej, wielogodzinnej rehabilitacji, a my uczylibyśmy się w jaki sposób samodzielnie ćwiczyć z nim w domu. Nie jesteśmy w stanie samodzielnie sfinansować Filipkowi uczestnictwa w takim turnusie, ponieważ codzienne koszty rehabilitacji indywidualnej, wizyty lekarskie, sprzęt niezbędny do funkcjonowania i poprawienia jego komfortu życia są ogromne. Dlatego też nie jesteśmy w stanie sfinansować uczestnictwa w takim turnusie.
Dlatego proszę Państwa o pomoc i z całego serca dziękujemy za każda wpłaconą kwotę to dla nas ogromne wsparcie.
Darowiznę na rzecz Filipka można również przekazać bezpośrednio na konto Fundacji:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920

z dopiskiem: Darowizna rehabilitacja Filipka

Facebook Filipka

Nie mówię, nie chodzę ale rozumiem!
Zebrano 50 zł
Cel 5,500 zł
1%

Zwierzęta

 

 O pomoc w ratowaniu życia proszą 2 wspaniałe kocurki – Maciuś i Oczko.


kategoria: zwierzęta
województwo: mazowieckie


Maciuś to ofiara wypadku, którego sprawca po prostu zostawił ranne zwierzę na pewna śmierć w męczarniach i odjechał. Kot leżał bez ruchu. Oczy , nos i pysk cały zaropiały. Wszystko spuchnięte. Złamana i przestawiona szczęka. Stan bardzo ciężki, w zasadzie kocur do uśpienia. Dodatkowo cały w pchłach i wszołach, z okropnym świerzbem w uszach, strasznie brudny i obolały. Ale Maciuś dostał szansę bo bardzo chciał żyć. Po podaniu antybiotyku i leków przeciwbólowych pomimo przestawionej szczęki rzucił się na karmę typu zupka bez opamiętania.
Po wykonaniu rtg okazało się, że ma złamaną przegrodę nosową, pęknięcie spojenia żuchwy z przemieszczeniem. Jest już po operacji , wykonano pętlę z drutu. Teraz musi minąć minimum cztery tygodnie żeby wszystko ładnie się zrosło. Jest bardzo cierpliwy , jakby wiedział, że pomagamy.

I kolejna bieda...i kolejna prośba o pomoc....
O pomoc w leczeniu kocurka zwróciła się do nas letnia Pani otaczająca swą opieką prawie 25 kotów! Gdy trafił do gabinetu weterynaryjnego, okazało się że jego lewe oko jest już nie do uratowania. Prawe oko - choć jeszcze sprawne - pokrywało duże bielmo.
Problemem były też dziwne zmiany w jego pyszczku w okolicach dolnych trzonowców. Szczęśliwie jego komfort życia poprawił się jeszcze w gabinecie weterynaryjnym, kiedy z jego futerka pozbyto się tony pcheł!! Pierwszy antybiotyk podawany 5 x dziennie do obu gałek ocznych, niestety nie przyniósł spodziewanego rezultatu, dlatego trzeba było zmienić go na mocniejszy lek. Prawie niewidomy, ale żywy – Oczko powoli wraca do sił.

Przed Kocurkami i przed nami jeszcze daleka droga i spore wydatki. Ale patrząc w kocie pyszczki nie mamy wątpliwości, że warto walczyć dalej.

 

Darowiznę na rzecz kotka Maciusia i Oczka można również przekazać bezpośrednio na konto Fundacji:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Darowizna Kociaki potrzebują pomocy
Podwójny ból - kociaki potrzebują pomocy
Zebrano 550 zł
Cel 3,000 zł
19%
Łapuś, kocie dziecko straciło łapkę, teraz walczy o życie - bardzo chce żyć i kochać.

Łapuś – podopieczny Fundacji Animalia zaznał w swoim krótkim życiu wielkich tragedii. Co się stało - nie wiemy... kociak stracił łapkę, wymagał natychmiastowej pomocy aby uratować mu życie. Jest malutki i bardzo dzielny, każdy kto chciałby wesprzeć malucha czy to finansowo czy tez dając dla niego karmę może to zrobić wpłacając dla niego choćby złotówkę.

Po raz kolejny liczymy na Waszą pomoc, tylko dzięki Wam możemy pomagać tym które same pomóc sobie nie potrafią. Dodatkowo w trakcie leczenia pojawiły się problemy z płucami, doszło do obrzęku płuc, Łapuś musiał być pod tlenem kilka godzin.

Po krótkiej poprawie nasilił się obrzęk płuc – walczymy o niego – Łapek ma ogromną wolę życia, widać jak chce żyć, jak się do człowieka garnie. To kocie dziecko prosi o pomoc – koszt leczenia będzie wysoki, ale wierzymy że się uda.

 

Facebook Fundacji dla Zwierząt Animalia

 

Osoby, które nie mają dostępu do bankowości elektronicznej mogą przekazać darowiznę na leczenie Łapusia bezpośrednio na konto Fundacji:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A
Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Darowizna Łapuś
Łapuś kot bez łapki walczy o życie
Zebrano 2,212 zł
Cel 1,800 zł
123%
Mila została znaleziona w stanie skrajnego wyczerpania, zarobaczona, z wydłubanymi oczami. W pustych oczodołach zagnieździły się robaki i kleszcze. Ratujemy psie życie.

 

Sunia została porzucona na terenie dawnej hodowli lisów. 

Leżała w lesie, obok niej psiak. Nie ma oczu, cała była w kleszczach, wychudzona, głowa obijała się o drzewa, miała rany na głowie, ludzie obok dokarmiali sunię chlebem i wodą, na tyle ich było stać.

Sunia podobno znajdowała się tam od około 4 lat, nie raz była zgłaszana do gminy – bez efektów. W oczodołach zagnieździły się kleszcze.

Sunia została zabrana i przewieziona do kliniki, gdzie stwierdzono okropny stan zapalny uszu i oczodołów. Uszy częściowo zarośnięte, weterynarze wyciągali bagno z uszu, ropa się lała. Sunia miała konsultację okulistyczną, czeka ją teraz  operacja wyczyszczenia oczodołów, usunięcia resztek gałki ocznej i zaszycia. Potem sterylizacja, szczepienia.

Obecnie przebywa w hotelu, którego koszt to 350 zł miesięcznie.

Mila jest pod finansowa opieką Fundacji dla Zwierząt Animalia.

 

Facebook Fundacja Animalia

Mila, sunia z wydłubanymi oczami - POMÓŻ
Zebrano 4,779 zł
Cel 4,000 zł
120%

Ostatnio pomogli

Topowi Darczyńcy

Przekaż swój 1% podatku

Fundacja chorych na zespół Dandy-Walkera Aeroklub Świdnik Partner 3 Partner 4 Partner 5 Partner 6