Razem zebraliśmy już 117.330 zł ! 

Dzięki Państwa dobroczynności Potrzebujący zrealizowali już wiele celów. Dziękujemy i zachęcamy do dalszego wspierania!

 

Fundacja poleca [wszystkie cele]

 
Okrutna choroba jaką jest padaczka lekooporna każdego dnia  małymi kroczkami zabiera nam naszego kochanego Wiktorka. Codziennie oddala się od nas coraz bardziej, na co nie możemy dłużej patrzeć. Dlatego też musimy zrobić wszystko aby go ratować!!!

Wiktorek ma 2,5 roku jest cudownym i kochanym dzieckiem. Urodził się jako zdrowe dziecko, niestety już w pierwszych miesiącach jego życia zauważyliśmy, że z  jego rozwojem jest coś nie tak. Okazało się , że Wiktorek ma obustronny niedosłuch trzeciego stopnia, mózgowe porażenie dziecięce (spastyczne czterokończynowe), wadę OUN ( Zespół Dandy Walkera), padaczkę objawową, duże opóźnienie rozwoju psycho-ruchowego.

Wiktorek pomimo intensywnej rehabilitacji robi bardzo małe postępy - wszystko przez napady padaczkowe, które niszczą mózg Wiktorka a co za tym idzie całą naszą pracę i pracę Wiktorka włożoną w rehabilitacje. Każdego dnia potrzebuje naszej pomocy 24 godziny na dobę, jest dzieckiem leżącym , karmiony jest dodatkowo przez Peg-a, nie mówi.

Wiktorek jest pod opieką wielu poradni specjalistycznych: rehabilitacyjnej, neurologicznej, gastrologicznej, audiologicznej( nosi aparaty słuchowe), ortopedycznej ( ma ortezy na nóżki), okulistycznej. Wydatki na wyjazdy do poradni są bardzo duże ponieważ mieszkamy w małej miejscowości i niestety do każdej z nich musimy dojeżdzać kilkaset kilometrów czasem kilka razy w miesiącu. Wiktorek został zakwalifikowany do eksperymentu medycznego w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie. W Szpitalu Wiktorek będzie miał 5 podań komórek macieżystych, które są ostatnią szansą na lepsze jutro dla naszego synka, ponieważ tradycyjne leki nie działają na padaczkę. Przeszczepy te są wielką szansą na poprawę stanu zdrowia Wiktorka, dzięki nim poprawi się funkcjonowanie Wiktorka w społeczeństwie i w rodzinie. Powinna poprawić się kontrola głowy, ogólna pionizacja ciała i powinien być lepszy kontakt z nim, czyli dokładnie to wszystko o co walczymy dla Wiktorka każdego dnia.

    

Udział w tym eksperymencie medycznym niestety nie jest refundowany przez NFZ , daje natomiast realną pomoc dla naszego synka. Dlatego też bardzo nam zależy aby Wiktorek wziął w nim udział.

Z ogromną prośbą zwracamy się o pomoc w uzbieraniu kwoty potrzebnej do wykonania przeszczepów. Jest to wielka suma ok.30 tys. zł, której nie jesteśmy w stanie sami zapłacić.

Dziękujemy serdecznie wszystkim, którzy zdecydują się pomóc Wiktorkowi.

Rodzice Wiktorka

Osoby, które nie mają dostępu do bankowości elektronicznej mogą przekazać darowiznę na rzecz Wiktorka bezpośrednio na konto Fundacji:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A
Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Darowizna dla Wiktorka

 

Facebook Wiktorka

Komórki macierzyste moim ratunkiem
a
 
Każde dziecko jest cudem... Zdrowe dziecko jest wielkim szczęściem! Są też chore dzieci takie jak ja...
Jestem chłopcem z mózgowym porażeniem dziecięcym pod postacią obustronnego niedowładu kurczowego- wzmożonym napięciem kończyn dolnych.Mam opóźniony rozwój narządu ruchu, astmę oskrzelową wczesnodziecięcą,z którą wiążą się różnego rodzaju alergie.
Pomimo mojej niepełnosprawności mam marzenie jak każde inne dziecko.Jednak nie są to nowe zabawki czy gry komputerowe. Marzę o tym,aby być zdrowym,aby samodzielnie stawiać kroki,biegać,grać w piłkę!
To wymaga wielu poświęceń ode mnie,wiele zaangażowania mojej rodziny,lekarzy oraz rehabilitantów oraz mnóstwo środków finansowych. W związku z tym proszę każdego człowieka dobrej woli o chociażby najmniejsze wsparcie finansowe na moją rehabilitację.
Dla Was to może to nic nie znacząca suma , a dla mnie szansa na nowe życie!

 

W ostatnim czasie Oskar przeszedł dwie operację fibrotomii. Jest to zabieg polegający na likwidacji przykurczów mięśni i towarzyszącego im bólu. Dzięki fibrotomii jest szansa, aby Oskar samodzielnie chodził .Jedynie stała i wielogodzinna rehabilitacja jest w stanie przybliżyć Oskara do jego marzeń. Dlatego też celem zbiórki jest zapewnienie mu CODZINNEJ, ROCZNEJ rehabilitacji. Wspólnie pomóżmy Oskarowi stanąć na nogi!

Rehabilitacja jest dla Oskara wręcz koniecznością, zwłaszcza, że postępy jakie osiąga w nauce chodzenia po operacji fibrotomii są WYRAŹNE I ZNACZĄCE. W przeciągu kilku miesięcy poprawił umiejętność raczkowania, a nawet zaczął stawiać kroki trzymając za ręce osoby trzecie. Efekt uzyskiwany jest ogromnym wysiłkiem dla Oskara, ale chęć chodzenia motywuje go tak bardzo, że ćwiczy chętnie, a uśmiech nie schodzi z jego twarzy.

Jeden zabieg fibrotomii to koszt 7 000 zł. Niestety, ten chirurgiczny zabieg powinien być wykonany kilkukrotnie i wiąże się z długotrwałym leczeniem oraz ćwiczeniami usprawniającymi. Oskarowi potrzebne są częstsze zajęcia z rehabilitantem, niż może zaoferować to bezpłatna służba zdrowia, odpowiedni domowy sprzęt i suplementy diety. Oskar wymaga stałej opieki specjalistów i intensywnej rehabilitacji, przyjmowania stałych leków przeciwastmatycznych i przeciwzapalnych. Jest pod stałą opieką fizjoterapeuty, Dziennego Centrum Aktywności. Oskar jest pod opieką neurologa,lekarza od rehabilitacji , psychologa ,pedagoga ,neurologopedy i rehabilitantów

Niestety większość tych świadczeń nie jest refundowana przez NFZ, a mama Oskara nie jest w stanie pokryć tych ogromnych kosztów, ponieważ sama wychowuje troje dzieci.

Dzięki systematycznej rehabilitacji, sprzętom ortopedycznym, wyjazdom na rehabilitacje oraz ludziom o wielkim sercu, istnieje bardzo duża szansa, że Oskar nie będzie musiał jeździć na wózku inwalidzkim.

Razem z rodziną, przyjaciółmi i lekarzami oraz rehabilitantami staramy się ułatwić Oskarowi dorastanie, ale jest to trudne zwłaszcza ze względów finansowych. Dlatego powstała ta zbiórka - żeby Oskar Adamiak mógł chodzić i cieszyć się dzieciństwem, a później dorosłym życiem. 

  

 

 

Dziękuję za udzielone wsparcie i za pomoc w rozpowszechnianiu informacji o zbiórce!!

Oskar wraz z rodziną

 

 

 

Osoby, które nie mają dostępu do bankowości elektronicznej mogą przekazać darowiznę na rzecz Oskara bezpośrednio na konto Fundacji:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A
Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Leczenie Oskara
nieZWYKŁE marzenie
a
Wśród wszystkich dzieci świata są i te, którym los poskąpił zdrowia, a ich życie określa się mianem niepełnosprawnych. Rodzą się by pokazać nam świat jakiego nie znamy..... Chcą by los dał im szansę, ale jaka byłaby ta szansa bez kochającej mamy oraz ludzi z otwartymi sercami na krzywdę tych najbardziej bezbronnych. 8 letnia Kornelka potrzebuje wsparcia w sfinansowaniu 2 miesięcy rehabilitacji oraz w zakupie bieżni do ćwiczeń w warunkach domowych w łącznej kwocie 6300 złotych. Kornelka choruje od urodzenia i bez systematycznych ćwiczeń byłaby dzieckiem leżącym, a aktualnie uczy się chodzić. Kornelia wraz z siostrą i mamą utrzymują się z zasiłków i alimentów, dlatego z całego serca prosimy o pomoc.

Kornelka ma 8 lat i od urodzenia choruje. Z niewiadomych medycynie przyczyn została uszkodzona 16 para chromosomów w początkowej fazie ciąży i ta wada spowodowała u dziecka wadę serca VSD, padaczkę lekooporną, wadę układu moczowego, małogłowie i opóźnienie psychoruchowe w stopniu znacznym.

O chorobie córki dowiedziałam się po jej urodzeniu w przeciągu pierwszego pół roku życia dziecka. Jestem samotną mamą wychowującą dwoje dzieci. Choroba Kornelii spowodowała konieczność rezygnacji z pracy na rzecz stałej opieki nad dzieckiem. Utrzymujemy się z zasiłków i alimentów. Miesięczny koszt rehabilitacji Kornelci wynosi 1400 złotych, do tego zajęcia z pedagogiem, pieluszki, leki, dieta (jest dzieckiem nie gryzącym z zaburzeniami łaknienia) oraz koszty życia-codzienne wydatki.

 

Kornelka miała słabe rokowania na rozwój, ale od początku jest rehabilitowana każdego dnia, co przyniosło ogromne efekty. Najpierw zaczęła trzymać główkę, potem usiadła, z trudem nauczyła się czworakowania, a w tej chwili (od 4 lat) uczy się chodzić. Jest to najtrudniejsza umiejętność, ponieważ Kornelka ma trudności z prawidłowym budowaniem napięcia mięśni i przenoszeniem ciężaru ciała, ale miesiąc po miesiącu robi malutkie postępy. Córka ponadto mogłaby wzmacniać wzorzec chodu i mięśnie ćwicząc w warunkach domowych na bieżni zaleconej przez rehabilitanta, natomiast to kolejny wydatek na który nie stać mojej rodziny. Mieszkamy w bloku, więc nie ma możliwości ćwiczenia chodu w domowych warunkach w odpowiednim natężeniu jakie jest wskazane, a ponieważ Kornelka ma obniżoną odporność, nie korzystamy zbyt często ze spacerów, gdyż jej wada serca powoduje nasilone pocenie się i łatwo o przeziębienia i zapalenia gardła.

Córka jest wesołą dziewczynką, uwielbiającą zabawy z mamą i siostrą, przytulanie się i słuchanie czytanych bajek. Bardzo też lubi słuchać muzyki oraz prace manualne z pomocą drugiej osoby, ponieważ dziecko ma znaczne ograniczenia motoryki małej. Kornelka jest wierną fanką piłki, ale i sama uwielbia się nią bawić.

 

Z całego serca zwracam się z prośbą o wsparcie finansowe 2 miesięcy rehabilitacji Kornelii w łącznej kwocie 2800 zł oraz w zakupie bieżni w kwocie 3500 zł.

Dziękuję, mama Kornelki

Osoby, które nie mają dostępu do bankowości elektronicznej mogą przekazać darowiznę na rzecz Kornelki bezpośrednio na konto Fundacji:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A
Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Rehabilitacja Kornelki
KAŻDY KROCZEK TO MOJA WALKA O SIEBIE
a

Dobroczynne Organizacje Pożytku Publicznego

Zdrowie

KINGA to dziewczynka cierpiąca na ZESPÓŁ RETTA i padaczkę lekooporną. Potrzebujemy zgromadzić pieniążki na samochód, który umożliwi nam transport córki do placówek rehabilitacyjnych jak i częstych wyjazdów do szpitali. Kwota jaka nam potrzebna to 8000 PLN.

KINGA urodziła się 21 06 2007, ma 9 lat. Jest pogodna, uśmiechnięta dziewczynką mimo, że jest bardzo chora. Wykryto u niej Zespół Retta, który powoduje ataki padaczkowe. Choroba niestety powoduje bardzo duże opóźnienie w rozwoju psychoruchowym dziecka. Kinga jest dzieckiem leżącym, nie mówi, trzeba ją karmić, ubierać, wspierać w każdej sytuacji oprócz tego ma skrzywienie kręgosłupa. Kinga jest również dzieckiem niewidzącym. Uwielbia słuchać muzyki, bajek. Bardzo lubi spacery oraz huśtać się na huśtawce.

Mieszkamy w małej miejscowości. Rehabilitacja, wizyty w przychodni czy wyjazdy do szpitala to dla nas ogromny problem od momentu gdy zepsuł nam się samochód. Ostatnio w maju niemiłą niespodziankę zrobił nam nasz stary samochód gdy pojechałyśmy z Kingą na oddział nefrologiczny do Warszawy.

 

Samochód wrócił na lawecie, a my mieliśmy nie mały problem żeby zorganizować powrót do domu. Samochód ma swoje lata i nawet jego naprawa nie zagwarantuje nam tego, że ponownie nie spotka nas takie niemiłe wydarzenie. Potrzebujemy zebrać pieniążki na sprawny samochód, który nie będzie nas zawodził, żebyśmy mieli komfort psychiczny i nie myśleli co zrobimy gdy zatrzyma się nam na środku drogi. KINGA nie może jeździć w PKP ani w PKS jest to problem - jej wózek waży, jest duży i trzeba składać siedzisko oddzielnie, konstrukcję oddzielnie oraz zdejmować kółka.

Córka ma bardzo często ataki padaczkowe w podróży. Zebrana kwota zostanie przekazana na zakup samochodu potrzebnego do przewożenia Kingi.

 

Będziemy wdzięczni za okazaną pomoc jak i udostępnienie naszego apelu.

Rodzice KINGI

Osoby, które nie mają dostępu do bankowości elektronicznej mogą przekazać darowiznę na rzecz Kingi bezpośrednio na konto Fundacji:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A
Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Pomoc dla Kingi

 

Za okazane wsparcie DZIĘKUJEMY!:

  

 

Pomóż moim rodzicom w moim transporcie
Zebrano 8,830 zł
Cel 8,000 zł
111%
 
Lenka to niespełna trzyletnia dziewczynka zmagająca się z okropnymi chorobami, które nie pozwalają jej funkcjonować jak inne dzieci. Pomóżcie nam proszę dowiedzieć się co jest przyczyną i jak w przyszłości będzie wyglądało życie naszej córeczki. Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na badanie genetyczne NGS (Sekwencjonowanie Następnej Generacji), które nie jest refundowane przez NFZ. Koszt takiego badania to 8000 PLN. 

 

Lenka urodziła się 10 września 2013 r. z wrodzoną wadą serca - ubytkiem międzykomorowym i zwężeniem tętnicy płucnej. Operację serduszka miała w siódmym miesiącu życia. W czwartym miesiącu życia pojawiły się pierwsze napady padaczki, które później zostały zdiagnozowane jako – lekooporny Zespół Westa. Leczenie farmakologiczne jak i dwukrotna terapia sterydami nie przyniosła oczekiwanych rezultatów dlatego od lutego 2016 r. Lenka jest na diecie ketogennej, która ma pomóc w zatrzymaniu nieustających napadów padaczki, jak i poprawić jej funkcjonowanie.  Lenka ma również bardzo dużą wadę wzroku (nadwzroczność i astygmatyzm), niedoczynność tarczycy i nietolerancję glutenu. Wszystkie te choroby powodują, że Lenka ma znaczne opóźnienie psychoruchowe. Jej rozwój zarówno fizyczny jak i psychiczny oceniono na 10 miesięczne dziecko.  Mimo stałej, intensywnej rehabilitacji do tej pory nie chodzi, nie potrafi się komunikować oraz ma problemy z gryzieniem pokarmów. 

  

Lenka bardzo lubi spacery oraz huśtać się na huśtawce w parku. Uwielbia zabawy z innymi dziećmi w piaskownicy - babek jeszcze nie potrafi robić, ale wsypywanie piasku do butów mamy wychodzi jej bardzo dobrze. Pomimo, że większość życia spędziła na salach szpitalnych i rehabilitacyjnych, z jej twarzy nie schodzi uśmiech.

Badania, które do tej pory zostały wykonane, w żaden sposób nie przybliżyły nas do poznana przyczyny tych wszystkich chorób. W dalszym ciągu nie wiemy, jak będzie wyglądało dalsze życie naszej córki. Wierzymy, że odpowiedź znajdziemy w zaproponowanym przez naszego genetyka badaniu NGS (Sekwencjonowanie Następnej Generacji). Jest to badanie, które identyfikuje wiele zmian genetycznych. Pozwoli ono na dokładną ocenę stan zdrowia naszej Lenki, jak i wskaże nam kierunek dalszego postępowania terapeutycznego. 

 

Zebraną kwotę przeznaczymy na pokrycie kosztów badania genetycznego NGS.

 

Będziemy wdzięczni za okazaną pomoc jak i udostępnienie naszego apelu. 

Rodzice Lenki

Hanna i Marcin Roszkowscy 

 

www.facebook.com/pomocdlalenkizwroclawia

 

Pomóż nam znaleźć odpowiedź
Zebrano 8,510 zł
Cel 8,000 zł
107%
Życie Joanny jest zagrożone, nie pozwólmy i nie zgadzajmy się na to! Joanna czeka na kwalifikację na przeszczep wątroby w wyniku pozapalnej, nieodwracalnej marskości.  
Pomóżcie tej dzielnej i młodej kobiecie!
Ona potrzebuje Waszej pomocy i wierzy, bo głód życia to wielka siła. 

Historia Joasi głęboko porusza, zasmuca, ale przede wszystkim daje przykład heroicznej walki o życie, którą toczy każdego dnia. Razem z Asią walczą służby medyczne, pełni zrozumienia lekarze, rodzina i przyjaciele.

Dobra aura, którą Asia roztacza wokół siebie pozwala z nadzieją spoglądać w przyszłość Joasi. Dalecy i bliscy Przyjaciele wspierają Asię w przekonaniu, że nie może się nigdy poddać.

Joanna ma 32 lata i jest podopieczną Fundacji chorych na zespół Dandy-Walkera "Podaj dalej". Od 16-go roku życia walczy o życie. Zespół Dandy-Walkera t.j torbiel mózgu, wodogłowie powstałe w wyniku torbieli regulowane zastawką komorowo-otrzewną, 14 operacji głowy z powodu dysfunkcji zastawki doprowadziły do wielu powikłań.

2 listopada 2015 r. podczas rozległej, bardzo trudnej operacji jamy brzusznej ratującej życie okazało się, że pozapalna marskość wątroby zagraża życiu Joanny. Przyczyną marskości to kilkuletnia obecność w dwunastnicy końcówki drenu zastawki, co doprowadziło do stanu ropnego jamy brzusznej i wątroby.

Jedynym sposobem na tę ciężką , nieuleczalną chorobę jest przeszczep wątroby, poprzedzony kwalifikacją i umieszczeniem na liście oczekujących. Kwalifikacja opóźnia się z powodu dysfunkcji nerek i innych nieprawidłowości. Joanna musi dotrwać do jesieni. W tym czasie wizyty u wielu specjalistów, leki , specjalna dieta, badania – wiemy jak wyglądają kolejki na NFZ, dlatego Aśka korzysta z gabinetów, badań prywatnie.

W oczekiwaniu na kwalifikację Joanna musi być w stałym kontakcie ze specjalistami, zażywać leki, zioła i utrzymywać specjalistyczną dietę oraz stosować ortezy na stopy. Specjalny lek Vassosan S musi kupować w niemieckich aptekach ponieważ zniknął on z listy leków w Polsce.

W międzyczasie muszą być prowadzone wysokospecjalistyczne badania. Pociąga to za sobą koszty, które jednak są niezbędne, aby Joanna dotrwała do przeszczepu.

 

 
AKTUALIZACJA:
Asia obecnie jest już po kolejnej operacji neurochirurgicznej polegającej na skróceniu drenu odprowadzającego płyn mózgowo- rdzeniowy. Operacja była konieczna z powodu powstania odleżyny przy obojczyku. Teraz zmiana opatrunków, konsultacje, wyjęcie szwów, walka z bólem.
Od poniedziałku 5-go września konieczne są kolejne konsultacje z powodu nieprawidłowości funkcjonowania – ortopeda, kardiolog, nefrolog, endokrynolog, ciągła rehabilitacja stóp, które nie pozwalają chodzić.

 

Facebook Asi

  

         

 

Głód życia to wielka siła
Zebrano 10,143 zł
Cel 10,000 zł
102%

Lokalnie

Potrzebujemy zakupić nowy sprzęt do prowadzonej przez nas działalności w szkołach, przedszkolach oraz dla ratowników do realizacji zadań z zakresu ratownictwa medycznego. Mobilność Centrum polegać ma na posiadaniu przez nas sprzętu, który możemy przetransportować własnymi środkami do grup docelowych tj szkół, przedszkoli, klubów czy stowarzyszeń. Sprzęt o który zabiegamy to fantomy do resuscytacji krażeniowo-oddechowej, treningowe półautomatyczne defibrylatory zewnętrzne AED-Treiner , Automatyczny Defibrylator Zewnętrzny do terapii, Zestaw Ratownictwa Medycznego PSP R1, Łączność radiowa, sprzęt pokazowy dla najmłodszych dzieci, głowa do nauki przyrządowego udrażniania dróg oddechowych oraz sprzęt edukacyjny z zakresu bezpieczeństwa pożarowego tj. gaśnice, czujki dymu etc.

Stowarzyszenie Ratownicze Rescue działa od 7 lat. Zajmuje się profilaktyką i prewencją w zakresie bezpieczeństwa i edukacji prozdrowotnej. Prowadzimy szereg zajęć dla dzieci i młodzieży oraz dorosłych. Propagujemy bezpieczne zachowania i postępowanie w sytuacjach gdzie zagrożone jest życie bądź zdrowie, szkolimy młodzież w zakresie udzielania pierwszej pomocy i doskonalimy ratowników z ratownictwa medycznego w zakresie kwalifikowanej pierwszej pomocy. Wspieramy akcje dobroczynne, pomagamy potrzebującym. Zapewniamy bezpieczeństwo podczas lokalnych imprez oraz wspieramy zabezpieczenia imprez masowych. Współpracujemy z prywatnym Pogotowiem Ratunkowym oraz Ochotniczymi Strażami Pożarnymi, Służbą Więzienną i Policją. 

   

Wsparcie, o które prosimy pozwoli nam realizować cele na własnym sprzęcie. Pozwoli na realizację profesjonalnych programów w przedszkolach, szkołach i innych instytucjach, które poproszą o realizację programów edukacyjnych. Co najważniejsze - wsparcie pozwoli nam zaistnieć w systemie Państwowego Ratownictwa Medycznego jako instytucja współpracująca z systemem, wpisana do rejestru prowadzonego przez Wojewodę Śląskiego.

Z góry dziękujemy za wszelkie chęci, darowizny i udostępnienia:)

Stowarzyszenie Ratownicze RESCUE

Mobilne Centrum Edukacji i Bezpieczeństwa
Zebrano 10,570 zł
Cel 30,000 zł
36%
 
Naszym marzeniem jest aby w naszym przytulisku gdzie obecnie przebywa kilkadziesiąt zwierząt, powstał mini szpitalik, w którym nasze psy i koty będą zdrowieć. Zwierzętom pomagamy od wielu lat i chcielibyśmy aby warunki w jakich żyją zmieniały się na lepsze. W chwili obecnej zwierzaki trafiają po zabiegach do zimnych kojców a tego nie chcemy.
POMÓŻMY POMAGAĆ BO TYLKO RAZEM MOŻE NAM SIĘ UDAĆ.
 
 
W Brzeskim Przytulisku dla bezdomnych zwierząt nie ma odpowiedniego miejsca pod względem sanitarnym dla zwierząt po rożnego rodzaju zabiegach np. sterylizacje, kastracje, wypadki. Chcemy stworzyć im miejsce w którym będą w ciszy, w cieple i w odpowiednich warunkach sanitarnych dochodzić do siebie.
 
Co roku trafia do nas kilkaset zwierząt które często wymagają opieki weterynaryjnej, a taki szpitalik na miejscu ułatwi nam bardzo wiele. Weterynarz będzie mógł w takich warunkach dokonywać zabiegów na miejscu, a my będziemy mogli więcej czasu spędzać z psami, bo wyjazdy do gabinetów są bardzo czasochłonne i dla psów stresujące.
 
Obecnie mamy miejsce, w którym mógłby taki szpitalik powstać ale niestety wymaga kapitalnego remontu, tak aby spełniał wszystkie normy weterynaryjne.
 
Szpitalik będzie się składał z dwóch części - jedna dla weterynarza , a druga dla zwierząt po zabiegach. W pierwszej kolejności musimy jednak "odrestaurować" to pomieszczenie. Pierwszy etap prac będzie polegał na kompleksowym przygotowaniu pomieszczenia m.in. do położenia kafelek, gładzi i pomalowania ścian.  
 
  
Dziękujemy za pomoc!
Przytulisko "Przytul Psisko"
 
Zwierzęcy szpitalik
Zebrano 11,118 zł
Cel 10,000 zł
112%

 

W wyniku uderzenia pioruna spłoną dach domu. Celem zbiórki jest pomoc w jego odbudowie.

W nocy z 18 na 19 września tego roku w nasz dom uderzył piorun. Spaleniu uległ dach. Poza zniszczeniami związanymi z samym pożarem, dodatkowo uszkodzeniu uległo poddasze (zalane sufity, podłogi, zniszczone instalacje) oraz parter domu. Oczywiście dom był ubezpieczony. Firma ubezpieczeniowa wyceniła szkody na kwotę, która wystarczy jedynie na wykonanie połowy prac związanych z odbudową i nie wiadomo kiedy odszkodowanie zostanie wypłacone.

 

Obecnie jesteśmy w trakcie remontu. Musimy jak najszybciej odbudować konstrukcję dachu i położyć nowe pokrycie. Musimy się spieszyć aby zdążyć przed nadejściem deszczów i mrozu. Mamy dwoje dzieci w wieku szkolnym ( 6 i 11 lat). Dzieci mieszkają teraz u dziadków. Chcielibyśmy jak najszybciej  odbudować dom, aby mogły wrócić do nas.

Wykorzystaliśmy już wszystkie nasze oszczędności. Tą drogą chcielibyśmy się zwrócić do wszystkich, którzy są w stanie zrozumieć naszą sytuację i zechcą nas wesprzeć.

 

Dziękujemy za każde udzielone Nam wsparcie.

Beata i Robert Kudeń

 

Darowiznę można przekazać wypełniając znajdujący się poniżej formularz (Darowizna) lub dokonując wpłaty na poczcie:

•    nazwa odbiorcy: Fundacja Po prostu Pomagam, Zawadówka 44A, 22-360 Rejowiec

•    nr rachunków odbiorcy: 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920

•    tytuł wpłaty: Beata i Robert Kudeń 29. To bardzo ważne!

 

Pomóżcie Nam przed zimą wrócić do domu
Zebrano 940 zł
Cel 1,000 zł
94%

Zwierzęta

To miała być egzekucja. Niedokończona.Strzał w łapę, w brzuch a potem w głowę. A może najpierw celował w głowę. Pewnie tak.
 
Nieduży bezdomny pies z Łochowa. Bardzo łagodny. Nie szukający zwady. Tylko miejsca do spania i chociaż odrobinę jedzenia.To było zbyt dużo. Tak ktoś uznał. Wreszcie kogoś zainteresował, po kilku próbach udało się go złapać. Prawdopodobnie w tym stanie chodził przynajmniej od sierpnia, z pyskiem zalanym ropą, z trudnością jedzący bo nie mógł otworzyć pyska, śpiący na ziemi.
Praktycznie nie ma pół czaszki - gniła.  Resztka gnijącego oka w oczodole. Ropa wszędzie. Smród nie do opisania.
Właściwie nie powinien już żyć, ale Dorian, bo takie imię otrzymał chce walczyć. Chce żyć. Ale czy się uda zadecydują kolejne badania. Na razie nieustannie jest pacjentem kliniki.
Napiszę jedno-POMOCY! Bo trudno napisać coś mądrego w obliczu tego co spotkało tego psa.
Liczy się każda złotówka – już tyle przeszedł, nie może się nie udać.
 
Za każda wpłatę - nisko sie kłaniamy
Fundacja dla Zwierząt Animalia

 

Osoby, które nie mają dostępu do bankowości elektronicznej mogą przekazać darowiznę na leczenie Łapusia bezpośrednio na konto Fundacji:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A
Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Darowizna Dorian
SWIFT:  PPABPLPKXXX
Bestialska egzekucja. Trzy strzały.
Zebrano 1,062 zł
Cel 4,000 zł
27%
Łapuś, kocie dziecko straciło łapkę, teraz walczy o życie - bardzo chce żyć i kochać.

Łapuś – podopieczny Fundacji Animalia zaznał w swoim krótkim życiu wielkich tragedii. Co się stało - nie wiemy... kociak stracił łapkę, wymagał natychmiastowej pomocy aby uratować mu życie. Jest malutki i bardzo dzielny, każdy kto chciałby wesprzeć malucha czy to finansowo czy tez dając dla niego karmę może to zrobić wpłacając dla niego choćby złotówkę.

Po raz kolejny liczymy na Waszą pomoc, tylko dzięki Wam możemy pomagać tym które same pomóc sobie nie potrafią. Dodatkowo w trakcie leczenia pojawiły się problemy z płucami, doszło do obrzęku płuc, Łapuś musiał być pod tlenem kilka godzin.

Po krótkiej poprawie nasilił się obrzęk płuc – walczymy o niego – Łapek ma ogromną wolę życia, widać jak chce żyć, jak się do człowieka garnie. To kocie dziecko prosi o pomoc – koszt leczenia będzie wysoki, ale wierzymy że się uda.

 

Facebook Fundacji dla Zwierząt Animalia

 

Osoby, które nie mają dostępu do bankowości elektronicznej mogą przekazać darowiznę na leczenie Łapusia bezpośrednio na konto Fundacji:
Fundacja Po prostu Pomagam
Zawadówka 44A
Rejowiec 22-360
numer konta 47 2030 0045 1110 0000 0409 3920
z dopiskiem: Darowizna Łapuś
Łapuś kot bez łapki walczy o życie
Zebrano 2,212 zł
Cel 1,800 zł
123%
Mila została znaleziona w stanie skrajnego wyczerpania, zarobaczona, z wydłubanymi oczami. W pustych oczodołach zagnieździły się robaki i kleszcze. Ratujemy psie życie.

 

Sunia została porzucona na terenie dawnej hodowli lisów. 

Leżała w lesie, obok niej psiak. Nie ma oczu, cała była w kleszczach, wychudzona, głowa obijała się o drzewa, miała rany na głowie, ludzie obok dokarmiali sunię chlebem i wodą, na tyle ich było stać.

Sunia podobno znajdowała się tam od około 4 lat, nie raz była zgłaszana do gminy – bez efektów. W oczodołach zagnieździły się kleszcze.

Sunia została zabrana i przewieziona do kliniki, gdzie stwierdzono okropny stan zapalny uszu i oczodołów. Uszy częściowo zarośnięte, weterynarze wyciągali bagno z uszu, ropa się lała. Sunia miała konsultację okulistyczną, czeka ją teraz  operacja wyczyszczenia oczodołów, usunięcia resztek gałki ocznej i zaszycia. Potem sterylizacja, szczepienia.

Obecnie przebywa w hotelu, którego koszt to 350 zł miesięcznie.

Mila jest pod finansowa opieką Fundacji dla Zwierząt Animalia.

 

Facebook Fundacja Animalia

Mila, sunia z wydłubanymi oczami - POMÓŻ
Zebrano 4,779 zł
Cel 4,000 zł
120%

Ostatnio pomogli

Topowi Darczyńcy

Media o zbiórkach

Fundacja poleca

Partner 1 Partner 2 Partner 3 Partner 4 Partner 5 Partner 6